„Słońce! Zaraz będę cięta!” – opis dumnej mamy Kamili

Dumna mama Kamila podzieliła się z nami opisem swego nieco… zaskakującego porodu! Zachęcam do lektury :-)

Witam. Moja ciąża była zaskoczeniem, pomimo że była planowana. Długi czas staraliśmy się o dziecko, ale bez skutku. W końcu byłam umówiona na zabieg HSG. Przed zabiegiem miałam mieć rutynowe badania i kazano mi dla pewności zrobić test ciążowy, żeby „przypadkiem nie usunąć ciąży”. Jak kazali, tak zrobilam. Oczywiście na teście były dwie kreski. Na kolejnym dwie, na jeszcze jednym dwie. Nie wierzyliśmy nadal. Dopiero badanie USG Nas utwierdziło w tym, że będziemy rodzicami. Dowiedziałam się o ciąży w dniu, gdy moja ukochana siostra urodziła córkę. W tym samym momencie. 😊
Ciąża przebiegała z mniejszymi problemami (najpierw kolka nerkowa w 18 tc, potem problemy z oddychaniem w 34 tc – w obu przypadkach leżałam w szpitalu). W 39+3 tc od rana byłam bardzo poddenerwowana. Mąż w pracy a Ja nerwowa snułam się po mieszkaniu. Odkąd wróciłam ze szpitala w 34 tc codziennie modliłam się, bym nie zaczęła rodzić w nocy i każdy wieczór był dla mnie nerwowy. Dnia porodu napisałam do Męża, czy po pracy moglibyśmy pojechać dla pewności na SOR, bo nie czuję się dobrze – jestem niespokojna a tu jeszcze tylko 4 dni do terminu i że wolę nawet poleżeć do piątku (a był to poniedziałek), ale być pewna, że córeczce nic nie grozi. Uszykowałam się, zjadłam obiad i gdy Mąż wrócił pojechaliśmy. Gdy na SORze powiedziałam, że to 39+3 natychmiast wysłali mnie na oddział. Dostałam „swoją” salę, w której byłam tylko Ja. Zrobiono mi KTG. Lekarz poprosił mnie na USG. Badał mnie 30 min., zmierzono mi ciśnienie, które pokazało 190/130! Natychmiast podano mi leki na obniżenie ciśnienia i zastrzyk na uspokojenie – dodam, że nie czułam tego ciśnienia, byłam wręcz wesoła i tryskałam energią, gdy weszłam do szpitala. 😮 Lekarz po badaniu stwierdził, że ciśnienie nieznacznie spada i mam pójść na salę, dostanę kroplówkę i mam być spokojna. A Ja (z racji, że relanium zaczęło już ostro działać) nie mogłam opanować śmiechu i zapytałam klaszcząc w dłonie: „To jaką mamy prognozę na dzisiejszy dzień?”. Lekarz zdziwiony aczkolwiek uśmiechnięty zapytal”: „Jak prognozę?”, Ja na to: „No rodzę dziś, czy czekamy do piątku?”, Lekarz widząc, że leki działają na mnie nie tylko uspokajająco powiedział: „Pójdzie Pani na salę i tam przygotują Panią do natychmiastowej cesarki, bo ma Pani stan przedrzucawkowy, a to zagrożenie zarówno dla Pani jak i dziecka. Musimy Was ratować”. W podskokach więc (dosłownie!) wybiegłam na salę krzycząc do Męża: „Słońce! Zaraz będę cięta!”. Mąż skonsternowany: „I to Cię śmieszy?!” , Ja na to: „No jak? Zaraz będzie z Nami córka. Będziemy już we troje!”. 😂 Po tym przygotowano mnie i 15 min. później usłyszałam płacz Naszej córeczki. 💛 To był najpiękniejszy dźwięk w moim życiu. Mąż stojąc za drzwiami sali operacyjnej płakał. Anestezjolog śmiał się do mnie, że: „Ten co klęczy pod salą to dumny ojciec”. 💛 Po przewiezieniu mnie na moją salę Mąż pomógł mi dostawic córkę do piersi i był ze mną 14 h dziennie aż do dnia wypisu Nas do domu. Pomagał mi zarówno w szpitalu, jak i później, ponieważ z racji cesarki i krwiaka, który miałam po, ciężko było mi się poruszać, nie wspomnę już o robieniu zastrzyków w brzuch, które dzięki jego pomocy mogłam brać, ponieważ boję się igieł i to On wykonywał „brudną robotę”.

Chcę dodać, że bardzo ważne jest wsparcie bliskiej osoby w trakcie i po porodzie. Będę mojemu Mężowi za to wdzięczna do śmierci. 💛💛💛

A Nasza córeczka urodziła się zdrowa, dostała 10/10 pkt. w skali apgar, ważyła 3180 g i mierzyła 58 cm. Ma teraz 7,5 miesiąca. Jest Naszym oczkiem w głowie. 💛 Kochamy Ją bardzo mocno. 💛

Dziękujemy za tak pozytywny opis!
Dużo zdrówka dla Twojej córeczki! 

Już niebawem ukażą się kolejne nadesłane przez Was opowieści… Wszystkie znajdziecie w zakładce Opowieści porodowe.

Może i Ty chciałabyś podzielić się z nami relacją z tego najszczęśliwszego dnia swojego życia? Jeśli masz ochotę – KLIKNIJ TUTAJ, ABY WYSŁAĆ SWÓJ OPIS! :-)

A w wolnej chwili zapraszam do galerii naszych pociech – to miejsce, w którym możesz pochwalić się swoim cudem! ♥

Podoba Ci się?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *