Płakałam całą drogę na salę operacyjną… – opis dumnej mamy Oliwii

Dumna mama Oliwia również postanowiła podzielić się z nami swoją historią. Zachęcam do lektury! :-)

Termin porodu przypadał na 2.07. Cała ciąża zagrożona była przedwczesnym porodem. Trzy pobyty w szpitalu, zatrzymywanie akcji w 34 tygodniu, podane sterydy, cukrzyca ciążowa..  Same rewelacje. Od 38 tygodnia mogłam wrócić do życia, bo ciąża już donoszona i bezpieczna. Straszyły skurcze przepowiadające lecz na wizytach ciągle wszystko pozamykane… więc jak na złość na koniec przestało się naszej kruszynie spieszyć. Na tydzień przed terminem tj. 25.06 obudziły mnie skurcze dość regularne co 6 min.. była 3 nad ranem. O 5 wstał mąż, który zrobił mi gorącą kąpiel. Albo by wszystko przeszło, albo przybrało na sile.. stało się to drugie. O 9:00 skurcze były co 4 minuty. Pojechaliśmy na izbę przyjęć. Tam się okazało, że jest już 5 cm rozwarcia. Skurcze ładne, efektywne, niestety krzyżowe.. Na porodówce już rozwarcie 8 cm. Przebito mi pecherz, wody odpłynęły.. po czym skurcze stały się nie do zniesienia.. dosłownie mnie wykrecało.. przestawałam oddychać z bólu, co skutkowalo szybkim i dramatycznym spadkiem tętna u dziecka.. podano mi maskę tlenową. Dziecię bardzo parło na wyjście pomimo braku bóli partych. Po kilku próbach cofnięcia główki na każdym skurczu ona się pchała, a tętno spadało.. Decyzja o szybkim cc.. pamiętam wyraz twarzy męża jak wyjeżdżałam z porodówki. Popłynęły mu łzy.. odwrócił się, żebym nie widziała..  też płakałam całą drogę na operacyjną salę.. Tak bardzo się bałam o dziecko.. Na sali ostatni silny skurcz i obudziłam się po wszystkim.. O 14:00 zobaczyłam moją kruszynkę urodzoną o 12:40. Na świat przyszła wyczekana Kaja 2300g i 45cm.

Najważniejsze, że wszystko dobrze się skończyło Dumna Mamo! 
Dużo zdrówka dla Twojej córci! 

Już niebawem ukażą się kolejne nadesłane przez Was opowieści… Wszystkie znajdziecie w zakładce Opowieści porodowe.

Może i Ty chciałabyś podzielić się z nami relacją z tego najszczęśliwszego dnia swojego życia? Jeśli masz ochotę – KLIKNIJ TUTAJ, ABY WYSŁAĆ SWÓJ OPIS! :-)

A w wolnej chwili zapraszam do galerii naszych pociech – to miejsce, w którym możesz pochwalić się swoim cudem! ♥

Podoba Ci się?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *