Aplikacja czopka doodbytniczego – krok po kroku

Wiele z Was pisze z zapytaniem o aplikację globulki dopochwowej. Dlatego więc pomyślałam, że dobrze byłoby sporządzić także instrukcję zakładanie czopków doodbytniczych – wielu z Was, może się to przydać.

Aplikacja czopka doodbytniczego – krok po kroku

  1. W miarę możliwości – przed aplikacją czopka wypróżnij się.
  2. Umyj ręce.
  3. Wyjmij czopek z opakowania. Jeśli jest zbyt miękki, możesz włożyć go na parę minut do lodówki aby odzyskał swoją twardość.
  4. Stań lub połóż się w wygodnej pozycji, najlepiej na boku.
  5. Poszukaj palcem wejścia do odbytu i włóż w niego czopek.
  6. Nie musisz wpychać czopka głęboko. Wystarczy, że przeszedł zwieracz odbytu.
  7. Wyjmij palec, umyj ręce i powróć do codziennych czynności. Dobrze zaaplikowany czopek nie powinien wypaść.

Co jest ważne przy zakładaniu czopka dziecku?

Zasady są generalnie takie same. Co może być dla Was jednak ważne? Wypróżnienie faktycznie może pomóc w aplikacji czopka u dziecka. Nie pchaj go także na siłę – zachęć dziecko aby było spokojne i rozluźnione. Może także delikatnie poprzeć, jak przy oddawaniu stolca. Wtedy aplikacja będzie łatwiejsza. Po aplikacji niech leży spokojnie i nie popiera – to zapobiegnie wydaleniu zaaplikowanego czopka.

Gotowe!
Mam nadzieję, ze po przeczytaniu tej instrukcji zakładanie czopka doodbytniczego nie będzie Wam straszne :-)

Podoba Ci się?

Zobacz komentarze (2):

  1. Ja ze swej strony podam parę, myślę, cennych wskazówek. Pierwsza jest czysto językowa, ale ważna bo wielokrotnie może wprowadzać w błąd niedoświadczonych rodziców: utarło się sformułowanie „zakładanie czopka” a słowo zakładanie przeważnie oznacza ubieranie czegoś na coś, jak zakładanie czapki, spódnicy itp. Powiedzmy wyraźnie i jasno, że chodzi o WKŁADANIE czopka do odbytu.
    Czopek należy wprowadzić delikatnie do odbytnicy dziecka przywiązując szczególną uwagę do tego by wszedł za zwieracz – wtedy samoistnie zostanie „zassany” przez jelito (wejdzie głęboko do środka sam), natomiast jeśli nie wprowadzimy czopka wystarczająco głęboko (za zwieracz) dziecko wyciśnie go na zewnątrz. Dla pewności można przygotować cieniutki termometr i cieniutkim końcem wepchnąć czopek na około 2 cm do odbytu – wtedy sam zostanie wciągnięty do środka. Jeśli dziecko ma tendencję do wypychania czopków (jeśli wejdzie prawidłowo do samego środka głęboko to raczej będzie trudno wypchnąć czopek) należy przytrzymać termometr włożony do odbytu dziecka na około 1 cm – wtedy zablokujemy czopek w dziecku i jego próby wypchnięcia się nie powiodą – dziecko spróbuje raz, drugi i jeśli poczuje że czopka nie można wycisnąć na zewnątrz da za wygraną i w między czasie czopek się rozpuści. To wskazówki ogólne do wszystkich czopków, natomiast przy czopkach glicerynowych należy pamiętać, że jak się rozpuszczają dziecko już odczuwa ogromną potrzebę wypróżnienia – wtedy należy uniemożliwić wstępne próby wypróżnienia (bo będą niepełne i cała terapia na nic) do czasu kiedy samoistnie nastąpi pełne wypróżnienie. Podobnie jak wcześniej – należy dziecku przytrzymywać termometr, żeby uniemożliwić wstępną (niepełną defekację) masując dziecku brzuszek. Kiedy widzimy, że zanosi się na prawdziwą defekację (skurcze, i dziecko zachowuje się już naprawdę niespokojnie) powinniśmy mieć pod tyłeczkiem dziecka podłożoną folię, lub pieluszkę i delikatnie wysunąć z odbytu termometr unosząc lekko nóżki dziecka do klatki piersiowej – wtedy powinno nastąpić właściwe wypróżnienie, po którym należy dziecko wykąpać i najlepiej położyć spać. Jeśli widzimy, że mimo wszystko mas kałowych nie jest za dużo i podejrzewamy niepełną defekację, należy procedurę powtórzyć po uprzednim umyciu dziecka. Gdy nie mamy termometru można spróbować metody, która jest nawet lepsza – jedną ręką masujemy dziecku brzuszek a drugą delikatnie zatykamy dziecku odbyt, żeby nie wypchnęło czopka na zewnątrz – przewaga tej metody jest tak, że palcami łatwo odczuwamy, czy dziecko się pręży i co się dziej w okolicy przyodbytowej – mamy większą kontrolę nad całym procesem. Pozdrawiam wszystkie mamy i tatusiów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *